|
tak długo...
2007-07-29
Tak długo czekam juz na mojego mężczyznę. Znów jest daleko odemnie. A ja czekam i myślę... Wraca jutro. Jakie będzie nasze sotkanie? Czy zedrze ze mnie ubranie gdy tylko mnie zobzczy i rzuci sie na mnie w namiętnym szale? Czy siądziemy przy kubku herbaty i opowie mi jak było a potem powie, że jest zmęczony i pójdzie spać wtulony w moje kolana? A może pocałuje mnie namiętnie a potem będzie delikatnie pieścił, aż aczniemy się kochać aż do wspólnego spełnienia? Wiele jest scenariuszy... Który graliśmy zazwyczaj wiemy o tym tylko my... Na który mam ochotę jutro - wiem tylko ja... Który nigdy się nie spełnił, i być może nie spełni się nigdy nie wie nikt, bo przeciez nikt nie wie co może się stać. O tym co się stanie dowiemy się w przyszłości, więc do zobaczenia w przyszłości... Skomentuj [0]
|
e-blogi.pl [Załóż blog!] Subskrybuj blogi [Zamknij reklamy] |